Listopad Wiewiórki

Opublikowano: 2021-10-21 14:29, Numer artykułu: 8262

Listopad 2021 

 

Bloki tematyczne:

1-2. "Mieszkam w Polsce"

3-4 "Listopadowa pora"

 

Treści programowe:

1.     Mieszkam w Polsce:

- Stwarzanie okazji do poznawania własnego kraju, jego tradycji i kultury;

- Zapoznanie z symbolami narodowymi oraz regionalnymi;

- Poznawanie zabytków charakterystycznych dla wybranych polskich miast;

- Rozwijanie umiejętności odpowiadania na pytania pełnym zdaniem.

 2.     Listopadowa pora:

- Wzbogacenie wiedzy na temat zjawisk atmosferycznych i pogodowych charakterystycznych dla jesieni

- Wzbogacenie słownictwa umożliwiających opisywanie zjawisk atmosferycznych i pogodowych

- Kształcenie umiejętności uważnego słuchania utworów literackich.

- Układanie krótkich zdań na podany temat.

- Zrozumienie podstawowych zasad przydatnych podczas kupowania i sprzedawania towarów;

 

Wiersz

Nasz dom Polska

(Ewa Stadtmuller)

 

Jest taki dom na świecie,

gdzie mama się uśmiecha,

gdzie z prawdziwą radością

powraca się z daleka,

gdzie wszystko jest znajome

jak chleb i sól na stole,

kochany miś pluszowy

i stare zdjęcia moje.

W tym domu brzmi na co dzień,

dobrze mi znana mowa,

każdy ma w niej zapewne

swe ulubione słowa

i książki ukochane,

i wiersze, i piosenki...

Gdy dom ma urodziny,

Mazurka słychać dźwięki

i wszędzie powiewają

flagi biało-czerwone,

a z godła patrzy dumnie

biały orzeł w koronie.

O jakim mówię domu?

Na pewno wszyscy wiecie.

Dobrze, że mamy razem

własne miejsce na świecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

Hymn

 

Jeszcze Polska nie zginęła,

Kiedy my żyjemy.

Co nam obca przemoc wzięła,

Szablą odbierzemy

 

Marsz, marsz, Dąbrowski,

Z ziemi włoskiej do Polski,

Za twoim przewodem

Złączym się z narodem. 

 

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,

Będziem Polakami,

Dał nam przykład Bonaparte,

Jak zwyciężać mamy.

 

Marsz, marsz, Dąbrowski...

 

Jak Czarniecki do Poznania

Po szwedzkim zaborze,

Dla ojczyzny ratowania

Wrócim się przez morze.

 

Marsz, marsz, Dąbrowski...

 

Już tam ojciec do swej Basi

Mówi zapłakany-

Słuchaj jeno, pono nasi

Biją w tarabany.

Marsz, marsz, Dąbrowski...